Łódzkie Czyta

Mocna literatura: Naval w Kutnie

W cyklu „Mocna literatura” gościem kutnowskiej biblioteki był Naval – operator GROM-u, który w tej jednostce specjalnej pracował 14 lat. Za jego służbę został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego, Krzyżem Komandorskim czy też Złotą Odznaką GROM-u. Jest autorem czterech książek, a których opisuje swoją drogę do bycia członkiem tej elitarnej jednostki specjalnej i wspomina działania na zagranicznych misjach.  Same książki nie powstałyby, gdyby nie lektura wspomnień Sergiusza Piaseckiego, żołnierza Armii Krajowej, który pisał o pracy agenta wywiadu na radzieckim pograniczu.

Na spotkaniu Naval opowiedział o odbywaniu służby w wojsku w Lublińcu i o marzeniach, które wiązał z GROM-em. Zanim usłyszał, że jest członkiem „specjalsów”, musiał przejść morderczą selekcję, w której mierzył się z własnymi ograniczeniami. Naval ogromną estymą darzył gen. Sławomira Petelickiego, to on – jako pomysłodawca GROM-u – pokazał, że żołnierz polski jest w stanie dorównać tym najlepszym. Wizjonerska koncepcja funkcjonowania GROMU zmieniła dotychczasową mentalność. Naval jest daleki od górnolotnych stwierdzeń o służbie czy pompatycznym poświęceniu w wojsku – była to praca, za którą otrzymywał pieniądze, dlatego wszystkie obowiązki musiał wykonywać, by być uczciwym wobec swoich pracodawców – podatników.

Naval spędził wiele czasu na zagranicznych misjach (m.in. Irak, Zatoka Perska), gdzie miał możliwość obserwowania działań żołnierzy z innych krajów. Były to nie tylko wspólne akcje, ale tez wymiana doświadczeń, obserwowanie relacji miedzy kadrą a żołnierzami.

Jak mówił bohater spotkania, GROM to kontynuacja tradycji żołnierzy Armii Krajowej – z wieloma powstańcami warszawskimi mógł rozmawiać i czuł przyjacielską nić porozumienia. W 2009 roku żołnierze AK wyrazili zgodę, by GROM-owcy mogli nosić na swoich mundurach naszywkę z napisem Cichociemny. Było to dla wszystkich z GROM-u ogromne wyróżnienie.

Dla wielu młodych, którzy nie obrali do końca swojej przyszłej drogi życiowej Naval jest mentorem. Jednak, jak sam powiedział, do niczego ich nie zachęca i nie ma jednej prostej recepty na spełnienie w życiu – po prostu powinni robić to, co im podpowiada glos wewnętrzny i nie sugerowali się opiniami innych. Każdy z nich powinien być śmiały w swych decyzjach, bo jak wiadomo „śmiały zwycięża”.

Na koniec spotkania był czas na podpisanie książek, krótką rozmowę i wspólne zdjęcia.


Partnerzy