Łódzkie Czyta

UMARŁ

Jak gdyby nigdy nic:
Wieźli
Pospiesznie przez ulice,
Tak szybko, tak prędko,
Doprawdy - prawie kłusa,
Czarny krzyż nieśli
I ksiądz szedł zamaszyście,
Jak gdyby zwykłą szedł drogą.

A za karawanem
(Pomyślcie, pomyślcie!)
Nikogo nie było, nikogo...

Zawieźli go do ziemi i do Pana Jezusa.

A nie wiadomo gdzie – w dali -
Jak gdyby nigdy nic,
Kiedyś tam, rano,
List dostaną.
Ach, jakże będą płakali,
Krzyczeli, rozpaczali,
(Nie wiem gdzie - w dali).
Postawią woskowe świeczki
Postawią woskowe świeczki
W zżółkłych matowych świecznikach
I będą zbierali
Po szufladkach, kącikach,
Najświętsze pamiąteczki.

Z tomiku Sokrates tańczący (1920)


Partnerzy


 




 

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń