Łódzkie Czyta

***

Trawo, trawo do kolan!
Podnieś mi się do czoła,
Żeby myślom nie było
Ani mnie ani pola.

Żebym ja się uzielił,
Przekwiecił do rdzenia kości
I już się nie oddzielił
Słowami od twej świeżości.

Abym tobie i sobie
Jednym imieniem mówił:
Albo obojgu  trawa,
Albo obojgu  tuwim.

Z tomiku Biblia Cygańska i inne wiersze (1933)


Partnerzy