Łódzkie Czyta

GRANDE VALSE BRILLANTE

Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca,
Panno, madonno, legendo tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona mi wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałem do serca
W utajeniu kwitnące, te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ty cała, w domysłach i mgle.
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.
     Rośnie grom i strun, i trąb,
     Rośnie krąg i zachwyt rąk,
     Coraz więcej kibici
     Chciwie ramię ochwyci,
     Świętokradczo napełza
     Drżąca ręka na pąk
     drżący,
Huczą słońca grzmiących trąb,
Kołujący rośnie krąg,
Pędzi zawrót
     kolisty
Po elipsie
     falistej,
Jednomętnym rozpływem wiruje jak bąk.

Gdy przez sufit przetaczam –
     Nosem gwiazdy zahaczam,
Gdy po ziemi młynkuję,
     To udaję siłacza.
Wątłe mięśnie naprężam,
     Pierś cherlawą wytężam,
Będziesz miała atletę
     I huzara za męża.

Wniebowziętym bełkotem
     O zabawie cos plotę,
Będziesz miała za męża
     Skończonego idiotę,
Słuchasz, chłodna i obca,
     Cudo-chłopca, co hopsa,
Żebyś miała z męża
     Wytwornego światowca.

A tu noga ugrzęzła,
     Drzazga w dziurze uwięzła,
Bo ma dziurę w podeszwie
     Twój pretendent na męża.
Ale szarpnę się, wyrwę –
     I już wolny, odeszło,
I walcuję, szurając
     Odwinietą podeszwą.

Fragment z Kwiatów Polskich


Partnerzy


 




 

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń