Łódzkie Czyta

WIERSZ TUWIMA NA DZIŚ

Codziennie jeden wiersz Tuwima.

TAŃCOWAŁY DWA MICHAŁY

Tańcowały dwa Michały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć,
To ten mały nie mógł zdążyć.

Jak ten mały nie mógł zdążyć,
To ten duży przestał krążyć.
A jak duży przestał krążyć,
To ten mały mógł już zdążyć.

A jak mały mógł już zdążyć,
Duży znowu zaczął krążyć.
A jak duży zaczął krążyć,
Mały znowu nie mógł zdążyć.

Mały Michał ledwo dychał,
Duży Michał go popychał,
Aż na ziemię popadały
Tańcujące dwa Michały.

Z tomiku Wiersze.2 (1986)


FIGIELEK

Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął,
Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
Cietrzew się zacietrzewił, słysząc takie słowa,
Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło,
Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.

Z tomiku Wiersze.2 (1986)


ZDARZENIE

Narwała w lesie konwalii,
niewinnej, białej konwalii…
Przyniosła mi ją do chaty:
„Pamiętaj o mnie… Masz kwiaty”…

Narwałem w lesie fiołków,
pęk dobrych, wonnych fiołków…
Przypiąłem go jej do szaty:
„Zapomnij o mnie… Masz kwiaty…”

Szliśmy przez cmentarz… Wierzchołki
lip ocieniały mogiły,
miała na piersi fiołki,
a na fiołkach łzy były…

Łzy…

Z tomiku Juwenilia.1 (1990)


PRZYGODA

Wiatr mnie na spacer wywiał,
Ciepły, ciemny i szumny.
Jemuż bym się sprzeciwiał,
Czuły i nierozumny?

Idę, anioł i dandy,
I świata nie poznaję.
Na ulicy - legendy:
Tramwaje, nie tramwaje.

Złotą, wieczorną wódką
Pijany, niepijany,
Płynę wolno, cichutko,
Śmiesznie z domu wywiany.

Niezupełnie prawdziwy,
Z ramionami jak wiosła,
Wpływam do karczmy: dziwy!
Za ladą, w lustrach, wiosna.

Wiatr czeka mnie na dworze
I szumi. Ja tymczasem
Szklankami piję zorzę,
Głupiejąc nad szynkwasem.

Z tomiku Dzieła. 2 (1955)


* * *

Komu powiem, że mi źle?
Komu powiem, żem jest sam?
Ciebie jedną w świecie mam,
Tobie jednej skargę ślę…

Kto uwierzy słowom mym?
Kto mi skryte otrze łzy?
Tylko ty, najmilsza, ty…
Tak chcę ja i tak chce rym.

Z tomiku Juwenilia. 2 (1990)                                                                           

 


PODOBIEŃSTWA

Miła moja, poradź mi, poradź,
Jak tę martwą niemiłość znieść?
Jak się z pustym sercem uporać,
Do którego się wdziera śmierć?

Tak nadzieją dysząc nieskromną,
Ufnie, pewnie, za krokiem krok,
Za kochanką, za wiarołomną
Przyjaciela podąża wzrok.

Tak nikczemni czekają skrycie,
Węsząc lubej korzyści plon,
Żeby umarł stary właściciel
I zostawił wygodny dom.

Z tomiku Treść gorejąca (1936)


* * *

Ostry, kolący wianek cierniowy
Oplótł się wkoło męczeńskiej głowy.

Ścisnął ją silnie, ścisnął dokoła,
Krwi krasnej krople sączą się z czoła.

A krew czerwona z łzami się miesza.
Błogosławiony, który pociesza.

Z tomiku Juwenilia.1 (1990)


* * *

Kocham w Tobie to zmierzchowe
Zadumanie, zamyślenie,
Kiedy smętnie schylasz głowę
W wieczorowe patrząc cienie...
Kocham myśli twe tajone
I tęsknotę, co ulata
W nieznajomą jakąś stronę,
Kędyś w dal - na krańce świata...
A choć wiem, że twa tęsknota
Szuka róż - na dawnym grobie,
Że do tamtych dni ulata...
--------------------------------------
I to jednak kocham w Tobie...

Z tomiku Juwenilia.1 (1990)


SEN

Śniło mi się coś dziwnego:
Była aleja długa,
Akacje kwitły

(Białe akacje),
Pachniało.
Było modro...Było biało...
Słoneczna smuga
Po długiej biegła alei,
Był ranek...ranek wczesny...
Był szczęścia sen bezkresny,
Sen szczęścia i nadziei...
Kwitły akacje,

Pachniało,
Było modro...było biało...
Szedłem z oczyma na niebie,
Szedłem- jak gdybym do Ciebie
Szedł w dal...
------------------------------------------------------
Nie śniło mi się nic,
Nie śniło mi się nic,
Lecz gdyby mi się śniło,
Toby tak ślicznie było!...
A teraz- żal...

Z tomiku Siódma jesień (1922)


PRELUDIUM PRZEDWIECZORNE

Będę pieścił miękko, lekko, czule
Jedwabiste wonnych włosów zwoje,
W cętkowany srebrny szal otulę
Twoje włosy, złote włosy twoje.

I opowiem dziwną, smętną bajkę,
Jak królewna księżyc pokochała,
Dasz mi uschłą niezapominajkę
I dwa słowa: będę pamiętała…

Niby cienkie i wzorzyste tiule,
Marzeń nas oplotą złote roje…
W cętkowany srebrny szal otulę
Jedwabiste wonnych włosów zwoje…

Z tomiku Juwenilia.1 (1990)


Partnerzy